Niecały miesiąc temu Digg wprowadził funkcjonalność, zapowiadaną jako istną rewolucję. Mowa o systemie rekomendacji, który w kilka tygodni znacząco zwiększył aktywność użytkowników.
O tym, że Digg potrzebuje nowych rozwiązań mówiło się już wcześniej. Serwis, nazywany “ikoną nurtu Web 2.0″ bardzo szybko z agregatora newsów technologicznych stał się prawdziwą kopalnią informacji na wiele innych tematów.
Z czasem liczba newsów rosła niewspółmiernie do liczby użytkowników. Grono linków czekających na publikację było tak liczne, że ich przeglądanie i wykopywanie stawało się coraz bardziej uciążliwe i coraz mniej wygodne.
System rekomendacji miał załatwić sprawę i pozwolić użytkownikom na przeglądanie tych treści, którymi są najbardziej zainteresowani. W osobnej zakładce każdy zarejestrowany w serwisie może przeglądać informacje, dobierane na podstawie wcześniej zarejestrowanych gustów usera. Kryterium, według którego system pokazuje newsy to najlepiej dopasowane do naszej wcześniejszej aktywności informacje lub użytkownicy z podobnym do naszego gustem.
Po pierwszych kilku tygodniach od wprowadzenia rekomendacji zespół pracujący nad nowym systemem podzielił się bardzo ciekawymi statystykami. Wynika z nich, że ogólna liczba “wykopów” wzrosła w tym czasie o 40%! To świetny wynik, pokazujący że użytkownicy dostają treści dużo lepiej dopasowane i faktycznie te, którymi są zainteresowani.
Inna ciekawa statystyka dotyczy aktywności użytkowników wykraczającej poza klikanie w “Digg It”. Liczba komentarzy pod umieszczanymi w serwisie linkami wzrosła o 11%, a liczba zawieranych znajomości o 24%.
W komunikacie możemy przeczytać także, że system rekomendacji w każdej chwili wyświetla około 54 milionów rekomendacji, co w przeliczeniu na jednego użytkownika daje blisko 200 wiadomości w zakładce “Upcoming”.
Powoli także polski Wykop zaczyna dotykać problem zbyt dużej liczby umieszczanych linków w stosunku do liczby użytkowników, co sprawia, że aby dostać się na główną stronę w dużej mierze trzeba mieć szczęście i trafić na moment, gdy z Wykopu korzysta najwięcej osób. W innym wypadku nawet wartościowa informacja ginie w gąszczu śmieci z wykopaliska. Ciekaw jestem kiedy Wykop zdecyduje się na wprowadzenie tego typu rozwiązań. Wprowadzono co prawda zmianę, polegającą na przesuwaniu linków z wykopaliska w górę listy po ich “kopnięciu” i uzyskaniu odpowiedniej liczby wyświetleń, jednak to chyba i tak nie rozwiązuje problemu całkowicie. Bo każdy z nas ma inny gust.
Tags:
digg,
liczby,
web 2.0,
wykop