| Subskrybuj kanał RSS

Nasza-klasa będzie “polskim internetem”?

February 19th, 2009 | 8:16 am | 9 komentarzy | z kategorii: funkcjonalności, social media

Dziś rano zauważyłem na Naszej-klasie bardzo interesującą nowość - wyszukiwarkę Google. Możemy za jej pomocą przeszukiwać zarówno zbiory serwisu, jak i całą sieć tak jak robi to właśnie Google. Czy to oznacza, że dla kilku milionów osób internet będzie zaczynać się i kończyć na Naszej-Klasie?

Już wcześniej najpopularniejszy polski serwis społecznościowy dał użytkownikom możliwość integracji swojego profilu z kontem Allegro, a przez jakiś czas serwował nawet najnowsze newsy z Wykopu. Teraz po dodaniu na stronę główną wyszukiwarki (w centralnej górnej części serwisu + box w lewej kolumnie) większość przeciętnych użytkowników N-K może ze spokojem ustawić ją jako stronę startową (o ile jeszcze tego nie zrobili), bez dylematu czy “pod palcem” lepiej mieć n-k, czy wyszukiwarkę.

Świetne posunięcie osób odpowiadających w naszej-klasie za to, by użytkownicy znaleźli tam swój “internetowy dom”, z którego nie będą mieli potrzeby nigdzie się ruszać. Pamiętamy ile paniki wywołała niedawna 40-minutowa awaria Google, która pokazała jak niektórzy (głównie mniej zaawansowani użytkownicy internetu) nie potrafią wręcz korzystać z sieci bez Wielkiego Dżi. Spora grupa tego typu internautów w Polsce to zapewne “zaawansowani naszoklasiści”. Myślę, że dopełnieniem wielkiego planu uczynienia z naszej-klasy synonimu internetu dla milionów Polaków byłby wewnętrzy komunikator online, działający na zasadzie zbliżonej do Web Gadu. No bo czego więcej potrzebuje przeciętny Kowalski w sieci? Kontaktów do znajomych (nasza-klasa sama w sobie), wyszukania informacji w sieci (integracja z Google), kupienia czegoś przez internet (integracja z Allegro) i możliwości szybkiej komunikacji ze znajomymi (naszoklasowe gadu).

Tags: , , , , , ,

Google oszalało, a z nim cały świat!

January 31st, 2009 | 9:19 pm | Brak komentarzy | z kategorii: ciekawostki & fun

Z tą różnicą, że awaria wyszukiwarki trwała jakieś 40 minut, a związany z nią szum w internecie potrwa pewnie kilka dni. A wszystko za sprawą ludzkiej pomyłki, której efektem było oznaczenie wszystkich stron w sieci, jako niebezpiecznych.

Między godziną 6:27 a 7:25 wg. amerykańskiej strefy czasowej centrali Google w Mountain View w stanie Kalifornia świat stanął na głowie - wszystkie wyniki wyszukiwania Google były traktowane, jako zawierające złośliwe oprogramowanie, mogące zaszkodzić naszym komputerom. Jako że nie ma chyba sekundy, w której ktoś nie korzystałby z Google świat momentalnie obiegła sensacyjna informacja opatrzona często screenami wyszukiwarki.

Informację błyskawicznie podchwyciły nie tylko serwisy takie jak Techcrunch - w trybie natychmiastowym powstał na Twitterze tag #googmacharm, a polski Wykop został zalany dziesiątkami jednocześnie dodawanych wykopów. “Google ostrzega przed… sobą!”, “Google mówi: nie wchodź na Google”, “Google popsute” to tylko nieliczne z dodanych przez internautów linków do zrzutów ekranu.

czytaj więcej »

Tags: , , , , ,

Google czy Facebook? Kto zgarnie tożsamość internautów?

December 5th, 2008 | 12:51 pm | Brak komentarzy | z kategorii: interaktywnie.com, social media

Wielka bitwa pod przykrywką jednej słusznej idei rozpoczęta, czyli podziały ponad podziałami.

Facebook i Google zaprezentowały wczoraj swoje najnowsze projekty, pozwalające twórcom stron internetowych na implementację Facebook Connect oraz Google Friend Connect. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał o szczytnej idei zapoczątkowanej projektem OpenID, to tłumaczę, iż zakłada ona, że każdemu internaucie wystarczy jeden wirtualny profil, który “podąża” za nim podczas aktywności w każdym miejscu w sieci.

Dzięki wdrożeniu w swoim serwisie któregoś z rozwiązań pozwalamy użytkownikom na zalogowanie się używając loginu i hasła używanego do tej pory w Facebooku lub - w przypadku Friend Connect - w Google, Yahoo, AIM oraz OpenID…

To tylko fragment tego tekstu, aby przeczytać całość przejdź na:
Tags: , , ,

LetMeGoogleThatForYou.com - korzystanie z Google nie boli

November 24th, 2008 | 12:57 am | 6 komentarzy | z kategorii: ciekawostki & fun

Tym razem będzie krótko, trochę z przymrużeniem oka i rodem z US i A. Na KillerStartups znalazłem fajne rozwiązanie dla tych, którzy dość mają pytań “jak coś zrobić albo skąd coś wziąć”.

Z pomocą przychodzi serwis LetMeGoogleThatForYou.com, którego nazwa jest chyba na tyle jednoznaczna, że dalszy komentarz mógłby być zbędny. Sam często mam uczucie irytacji, kiedy ktoś (czy to prywatnie na gg, czy publicznie na forach) zadaje pytania, na które odpowiedź znajduje się na wyciągnięcie myszki, a na usta ciśnie się “czemu do cholery nie użyjesz Google?”. Problem ten dotyczy naprawdę sporej grupy osób, które nijak nie potrafią przekonać się do używania wyszukiwarki.

czytaj więcej »

Tags: , , , ,

Jak Cię piszą, tak Cię widzą

September 9th, 2008 | 11:38 am | 2 komentarzy | z kategorii: ciekawostki & fun

No to i ja postanowiłem zabawić się w to, w co na swoich blogach bawili się Lavinka, Tomek i Irena. Poniżej moje najciekawsze słowa kluczowe, które kierowały na Webowy.pl.

- międzynarodowo
internet rosyjski
turecki blog
biuro w moskwie
dlaczego nie ma tureckiego youtube

- how to?
jak przenieść zdjęcie z pulpitu do naszej klasy
jak stworzyć serwis typu nasza-klasa
jak założyć darmową stronę internetową o dodzie?
jak zobaczyc ile ma mega internet

- nie brałem w tym udziału
dogging w krakowie

- i wish..
chcem zalozyc konto na naszej klasie
chcę kupić klona przez internet

- powiało grozą
trumny
pogrzeb przez internet
zabic howard weeb
strzezcie sie turysci
zdjecie pseudokibica

- animal planet
zaadoptuję szczeniaka
akwarium dominika

- filozoficzne
zrozumienie
cel internetu
czym tak naprwdę jest internet
jestem znudzony internetem

- inzynier mechanik potrzebny
kurs metali kolorowych wg gieldy londynskiej lme
skup zużytych akumulatorów ceny

- hollywoodzko
darmowe filmy z lachonami
napisy do naszej klasy

- literowki
www.debowy.pl

- o_O wtf?
ogólnopolski katalog szkolnictwa
walentynki w club penguin

- a co to k****?!
co może oznaczać sinks po oczami

Tags: ,

YouTube połączy siły z Omnisio

July 31st, 2008 | 1:44 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Jak wiemy nie powiodła się próba przejęcia przez Google serwisu Digg.com, więc na pocieszenie udało się wykupić zaledwie półroczny serwis Omnisio, który najprawdopodobniej zostanie scalony z YouTube.

Omnisio stworzyli na początku tego roku trzej Australijczycy - Ryan Junee, Julian Frumar i Simon Ratner. Projekt dofinansowała firma Y Combinator, która znana jest z wczesnego finansowania startupów już w fazie pomysłu - serwisy, które odsprzedała ze sporym zyskiem to m.in. Reddit, TextPayMe oraz Anywhere.FM.

Dzięki Omnisio użytkownicy mogli w łatwy sposób, z poziomu przeglądarki edytować filmy video zamieszczone wcześniej w YouTube, Blip.tv lub Google Video. Możliwości, jakie dawało Omnisio nie ograniczały sie jednak jedynie do miksowania i sklejania nagrań, ale umożliwiały również dodawanie dynamicznych komentarzy i synchronizację z prezentacjami stworzonymi dzięki SlideShow.

Kwota za jaką Google przejęło Omnisio nie jest znana, szacuje się ją jednak na około 15 milionów dolarów. Pewne natomiast jest to, że nowy zakup będzie wzmocnieniem, należącego do Google YouTube’a. W oficjalnym komunikacie strony potwierdzają, że trójka zdolnych Australijczyków wejdzie w skład zespołu pracującego nad YouTube.

Niedawno, w jednym z poprzednich wpisów skrytykowałem Google za kaprys wykupu Digg’a, jako zbędnego gadżetu. W tym przypadku z całą pewnością chłopakom z Kalifornii należą się gratulacje, bo niewielki startup jakim był Omnisio bez znaczącego wsparcia technologiczno-finansowego mógłby zaprzepaścić swoją szansę. Dzięki temu możemy spodziewać się w najbliższym czasie nowych funkcjonalności w YouTube, co na pewno będzie o wiele bardziej wygodne niż bawienie się filmikami przez zewnętrzny serwis.

Tags: , , , , ,

Pomysły na nowy search engine

July 30th, 2008 | 11:13 am | 2 komentarzy | z kategorii: inne, interaktywnie.com

Mamy dziś środę, a od początku tygodnia w Sieci pojawiły się dwie wyszukiwarki, które - przynajmniej swoją ideą - przyćmiły dotychczasowego hegemona Google.

Nie będę pisać tu o tym czy akurat Cuil i SearchCloud mają jakąś szansę namieszać na rynku wyszukiwarek, ale chciałbym bardziej skupić się na świeżym podejściu do kwestii wyszukiwania jaki obydwie proponują.

Cuil powstał w dużej mierze dzięki doświadczeniom zebranym przez jego twórców w czasie pracy dla Google. Według nich, metoda polegająca na katalogowaniu keywords’ów - ta, którą stosuje Google - jest przeżytkiem i zamiast tego Cuil będzie skupiać się bardziej na treści stron niż na ich opisie i tytule. W ten sposób, w wynikach otrzymamy strony powiązane z naszym zapytaniem - niekoniecznie zawierające wpisane przez nas słowo. Ot, taka sztuczna inteligencja w uboższym wydaniu.

Drugi z wymienionych przeze mnie engine’ów to SearchCloud, o którym pisałem także na Webhosting. Pomysł wydaje mi się jeszcze lepszy, od tego zaprezentowanego przez Cuil. Nadal mamy do czynienia ze słowami kluczowymi, jednak tutaj - w odróżnieniu od Google - sami określamy, które słowa są dla nas bardziej lub mniej istotne. Nie muszę chyba pisać jak bardzo możemy w ten sposób wpływać na wyniki wyszukiwania, dostosowując je do własnych preferencji.

Niestety, w obydwu przypadkach możemy chwalić jedynie pomysły. Rezultaty wyszukiwania - tak przez Cuil, jak i SearchCloud - dalece odbiegają od tego, co tak naprawdę chcemy znaleźć. Nie ma więc mowy o tym, by któraś z nich zdołała poważnie zagrozić Google, które - również w tym tygodniu - ogłosiło okrągły bilion stron, jakie kataloguje ich wyszukiwarka.

Ważniejsze jednak od samego faktu uruchomienia nowych engine’ów jest świadomość, że coś w tym temacie zaczyna się dziać. Że w Mountain View nie mogą już spać spokojnie i liczyć kolejnych milionów dolarów, jakie przynosi im najpopularniejsza na świecie wyszukiwarka. Mówi się, że zdrowej konkurencji nigdy za wiele. Tak też jest w tym przypadku, bo nie tak dawno Google zaczęło intensywniej rozwijać swój pomysł wprowadzenia do wyszukiwarki elementów zaczerpniętych z Digg’a. Starają się więc coraz lepiej dostosowywać swój sztandarowy produkt do potrzeb użytkowników i zmieniających się trendów.

Jeżeli nawet nowym płotkom nie uda się w większym stopniu zaistnieć na rynku, to i tak pożytek z nich ogromny, bo dzięki takim działaniom zmuszani do ciągłego rozwoju są rekiny tej branży. A co za tym idzie - zyskują także użytkownicy. A być może, któryś z nowych pomysłów doczeka się na tyle udanej implementacji, że faktycznie zdoła zagrozić Google? Kto wie…

Tags: , , , ,

Fajnego sobie Digg’a kupiłem?

July 24th, 2008 | 7:07 pm | 3 komentarzy | z kategorii: hot news

Takimi słowami można mniej więcej zobrazować ostatnie doniesienia na temat nowego kaprysu Google - zakupu serwisu Digg.com

- Co słychać Larry? Jak Ci minął tydzień?
- Nic nadzwyczajnego się nie działo… Kupiłem sobie wczoraj Digg’a.
- Wow, po co?
- Hmmm, sam nie wiem.. Akurat miałem trochę kasy i trafiła się fajna okazja. Wiesz, mają sporo użytkowników, są bardzo ŁebDwaZero, więc czemu nie? Wstawimy może jakieś AdWords i parę groszy wpadnie do kieszeni..

Tak, powoli zaczynamy na własnej skórze odczuwać to o czym mówiono od dawna - Google kiedyś będzie mieć monopol na Internet. Ba, Google będzie Internetem i to Google decydować będzie o jego kształcie i zawartości. Mroczna przyszłość i nierealna przepowiednia? Niekoniecznie.

Jesteśmy właśnie świadkami (jak pięknie określił to Stan Schroeder) najbardziej próżnej i aroganckiej transakcji jaka miała miejsce w ostatnim czasie w Internecie. Oto Google, które może mieć niemal każdy serwis i wyłożyć każde pieniądze na zakup nowej zabawki postanowiło kupić sobie sztandarowy przykład totalnie niezależnego i społecznościowego serwisu, jakim bez wątpienia jest Digg.

Pytanie jakie zadają sobie wszyscy komentatorzy i analitycy to proste - PO CO?

Po co Google chce mieć Digga? Odpowiedź jest jeszcze prostsza - bo chce. Chce lub po prostu może, bo i ta wersja cieszy się dużą popularnością. Moim zdaniem obydwie odpowiedzi są poprawne bo cała ta transakcja to po prostu jeden wielki kaprys Google. Będziemy mieć Digg’a - będziemy fajni i trendy, bo Digg jest fajny i trendy.

Bo gdyby zastanowić się głębiej to faktycznie, zysk z tego prawie żaden - jak słusznie zauważył Mashable, Digg to społeczność specyficzna i nie dająca sobą odgórnie zarządzać. Być może Google nie chciałoby wprowadzać tam większych zmian, ale sama świadomość, że jest on podmiotem większego koncernu pewnie zmiejszyłaby jego wiarygodność. Warto pamiętać, że Digg - w odróżnieniu od naszego Wykopu - tworzony był nie od razu jako wielki agregator treści wszelkiego rodzaju, ale skupisko informacji naukowo-technicznych. Można więc podejżewać, że grupa osób związanych z Diggiem najdłużej to osoby prezentujące “wyższy poziom”. Ciężko więc wyobrazić sobie, aby społeczność Digga stała się dochodowym źródłem kliknięć w reklamy. Owszem, już teraz możemy natknąć się tam na kilka bannerów, jest to jednak moim zdaniem reklama zupełnie nieinwazyjna i niemal niedostrzegalna (nie mała, ale nie zwracająca na siebie uwagi). Co innego kiedy użytkownicy zaczną natykać się na sprytnie ukryte w treści lub tytułach reklamy AdWords.

Co więc kieruje Googlem, że chce wyłożyć 200 milionów dolarów? Być może - i to według mnie najbardziej prawdopodobna wersja - technologia. Nie tak dawno przecież Google rozpoczął w swojej wyszukiwarce testy nowych funkcji zaczerpniętych wprost z serwisów Digg-o-podobnych, które mają wprowadzić nową jakość do ich szukajki. Być może właśnie dlatego decydują się zapłacić 200 milionów nie za sam serwis ale za technogię i rozwiązania zastosowane w serwisie Digg, by przenieść je do wyszukiwarki. Pojawiają się także głosy, że Digg zostanie złączony z Google News, w co mi osobiście nie chce się wierzyć.

Tak czy inaczej - nie dzieje się dobrze. Google może pozwolić sobie na coraz więcej i - co gorsza - na coraz więcej faktycznie sobie pozwala.

Tags: , ,

Viacom nie dostanie danych użytkowników!

July 15th, 2008 | 2:42 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Po raz kolejny okazało się, że presja społeczna i naciski społeczności internetowych mogą więcej niż niejedna ustawa i kodeks. Dziś zostało podpisane porozumienie pomiędzy YouTube a Viacom w głośnej od kilku tygodni sprawie.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu Viacom zarządał od serwisu YouTube udostępnienia danych użytkowników, którzy za pośrednictwem YouTube brali czynny udział w łamaniu praw autorskich względem produkcji Viacom. Właściciel serwisu z filmami wideo - Google, miał przedstawić drugiej stronie sporu dane takie jak adresy IP oraz statystyki dotyczące ilości wyświetleń każdego nielegalnie odtworzonego materiału.

Najważniejszym punktem nowych ustaleń jest to, że adres IP NIE JEST traktowany jako dane personalne użytkownika. Jest to z pewnością bezprecedensowe wydarzenie, którego wielu się na pewno nie spodziewało.

Zawarte dziś porozumienie mówi, że YouTube zamieni wszystkie adresy IP, ID użytkowników i gości na unikalne identyfikatory, na podstawie których niemal niemożliwa będzie identyfikacja poszczególnych osób.

Oznacza to tyle, że za naruszenie praw autorskich w tej chwili nie odpowiada nikt. Dane o osobach, które materiały te oglądały nie zostaną udostępnione, a YouTube cały czas korzysta z luki prawnej, która mówi, że serwis nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników tak długo, jak publikacja taka nie zostanie oficjalnie zgłoszona do usunięcia jako nielegalna.

Poniżej cały dokument:

Read this document on Scribd: google youtube viacom
Tags: , , , ,

Czym jest życie? Spytaj Google…

July 13th, 2008 | 7:57 pm | Brak komentarzy | z kategorii: ciekawostki & fun, video

Nie chcąc komentować kolejnych propozycji i odrzucanych ofert na linii Yahoo - Microsoft, przeglądając swoje ulubione serwisy trafiłem na bardzo ciekawe nagranie wideo.

Bardzo fajna i przemyślana kompilacja zdjęć jakie ukazują się w wyszukiwarce obrazków Google po wpisaniu hasła “life”. Przedstawia różne aspekty naszego życia począwszy od kwestii wiary i religii, przez pracę aż po sferę życia osobistego. Wszystko przy genialnym akompaniamencie Leonarda Cohena. W sam raz na burzowy, niedzielny wieczór.



Tags: , , , ,
Page 1 of 212»