| Subskrybuj kanał RSS

Digg wypuszcza wtyczkę do Firefox 3

August 7th, 2008 | 11:05 am | 3 komentarzy | z kategorii: funkcjonalności

Na oficjalnym blogu Digg’a Kevin Rose przedstawił pierwszy plugin stworzony dla przeglądarki Firefox 3. Składa się on z systemu powiadomień i toolbar’a.

Teraz możemy wiedzieć co dzieje się na Digg’u niezależnie od tego, jaką stronę aktualnie przeglądamy. Specjalny system powiadomień wyświetla w prawym dolnym rogu przeglądarki okno, dzięki któremu nie przegapimy żadnych nowości dodawanych, wykopywanych i komentowanych przez naszych znajomych.

To, o jakich rzeczach chcemy być powiadamiani zależy tylko od nas - służy do tego rozbudowane okno ustawień wtyczki, w którym możemy np. określić kategorie, jakie nas interesują. Powiadomienia możemy w każdej chwili włączać lub wyłączać za pomocą ikonki na dolnym pasku przeglądarki.

Drugim elementem wtyczki jest pasek narzędzi Digg’a. Teraz wchodząc na dowolną stronę możemy sprawdzić, czy została ona już wykopana. Jeżeli tak - zobaczymy liczbę “kopnięć” i komentarzy, a także samemu mamy możliwość kliknięcia w “Digg It”, jeśli zaś jeszcze nikt nie dodał jej do zbiorów Digg’a sami możemy uczynić to klikając w odpowiedni przycisk.

Aby zainstalować plugin wystarczy przejść tutaj.

Poniżej krótki materiał video, na którym Kevin prezentuje nową wtyczkę:


Digg Firefox 3 Extension
from Kevin Rose on Vimeo.

Wtyczka wydaje się naprawdę bardzo pomocna. Wydaje mi się jednak, że w przypadku próby przeniesienia jej na realia Wykopu nie miałaby większego sensu. O ile system rekomendacji, który ułatwia przeglądanie Digg’a mógłby znaleźć zastosowanie w polskim klonie, o tyle wtyczka dla jakiejkolwiek przeglądarki wydaje się w tej chwili zupełnie bezcelowa.

Głównie ze względu na dwie rzeczy. Po pierwsze ilość linków dodawanych do Wykopu nie może równać się z tą, jaką codziennie zalewany jest Digg - w przypadku Wykopu podczas surfowania po sieci toolbar wskazujący ilość wykopów pokazywałby prawie cały czas zero. Po drugie charakter Wykopu, który coraz częściej jest miejscem umieszczania treści zbyt luźnych (śmieszne filmiki, zdjęcia itp.), nie do końca nadawałby sens używaniu takiego paska - ludzie korzystający z niego w Stanach dodają rzeczy interesujące, na wyższym poziomie, na które natrafiają podczas codziennego przeglądania Sieci.

Tags: , , ,

System rekomendacji strzałem w dziesiątkę

August 1st, 2008 | 12:02 pm | 5 komentarzy | z kategorii: funkcjonalności, net w liczbach

Niecały miesiąc temu Digg wprowadził funkcjonalność, zapowiadaną jako istną rewolucję. Mowa o systemie rekomendacji, który w kilka tygodni znacząco zwiększył aktywność użytkowników.

O tym, że Digg potrzebuje nowych rozwiązań mówiło się już wcześniej. Serwis, nazywany “ikoną nurtu Web 2.0″ bardzo szybko z agregatora newsów technologicznych stał się prawdziwą kopalnią informacji na wiele innych tematów.

Z czasem liczba newsów rosła niewspółmiernie do liczby użytkowników. Grono linków czekających na publikację było tak liczne, że ich przeglądanie i wykopywanie stawało się coraz bardziej uciążliwe i coraz mniej wygodne.

System rekomendacji miał załatwić sprawę i pozwolić użytkownikom na przeglądanie tych treści, którymi są najbardziej zainteresowani. W osobnej zakładce każdy zarejestrowany w serwisie może przeglądać informacje, dobierane na podstawie wcześniej zarejestrowanych gustów usera. Kryterium, według którego system pokazuje newsy to najlepiej dopasowane do naszej wcześniejszej aktywności informacje lub użytkownicy z podobnym do naszego gustem.

Po pierwszych kilku tygodniach od wprowadzenia rekomendacji zespół pracujący nad nowym systemem podzielił się bardzo ciekawymi statystykami. Wynika z nich, że ogólna liczba “wykopów” wzrosła w tym czasie o 40%! To świetny wynik, pokazujący że użytkownicy dostają treści dużo lepiej dopasowane i faktycznie te, którymi są zainteresowani.

Inna ciekawa statystyka dotyczy aktywności użytkowników wykraczającej poza klikanie w “Digg It”. Liczba komentarzy pod umieszczanymi w serwisie linkami wzrosła o 11%, a liczba zawieranych znajomości o 24%.

W komunikacie możemy przeczytać także, że system rekomendacji w każdej chwili wyświetla około 54 milionów rekomendacji, co w przeliczeniu na jednego użytkownika daje blisko 200 wiadomości w zakładce “Upcoming”.

Powoli także polski Wykop zaczyna dotykać problem zbyt dużej liczby umieszczanych linków w stosunku do liczby użytkowników, co sprawia, że aby dostać się na główną stronę w dużej mierze trzeba mieć szczęście i trafić na moment, gdy z Wykopu korzysta najwięcej osób. W innym wypadku nawet wartościowa informacja ginie w gąszczu śmieci z wykopaliska. Ciekaw jestem kiedy Wykop zdecyduje się na wprowadzenie tego typu rozwiązań. Wprowadzono co prawda zmianę, polegającą na przesuwaniu linków z wykopaliska w górę listy po ich “kopnięciu” i uzyskaniu odpowiedniej liczby wyświetleń, jednak to chyba i tak nie rozwiązuje problemu całkowicie. Bo każdy z nas ma inny gust.

Tags: , , ,

Fajnego sobie Digg’a kupiłem?

July 24th, 2008 | 7:07 pm | 3 komentarzy | z kategorii: hot news

Takimi słowami można mniej więcej zobrazować ostatnie doniesienia na temat nowego kaprysu Google - zakupu serwisu Digg.com

- Co słychać Larry? Jak Ci minął tydzień?
- Nic nadzwyczajnego się nie działo… Kupiłem sobie wczoraj Digg’a.
- Wow, po co?
- Hmmm, sam nie wiem.. Akurat miałem trochę kasy i trafiła się fajna okazja. Wiesz, mają sporo użytkowników, są bardzo ŁebDwaZero, więc czemu nie? Wstawimy może jakieś AdWords i parę groszy wpadnie do kieszeni..

Tak, powoli zaczynamy na własnej skórze odczuwać to o czym mówiono od dawna - Google kiedyś będzie mieć monopol na Internet. Ba, Google będzie Internetem i to Google decydować będzie o jego kształcie i zawartości. Mroczna przyszłość i nierealna przepowiednia? Niekoniecznie.

Jesteśmy właśnie świadkami (jak pięknie określił to Stan Schroeder) najbardziej próżnej i aroganckiej transakcji jaka miała miejsce w ostatnim czasie w Internecie. Oto Google, które może mieć niemal każdy serwis i wyłożyć każde pieniądze na zakup nowej zabawki postanowiło kupić sobie sztandarowy przykład totalnie niezależnego i społecznościowego serwisu, jakim bez wątpienia jest Digg.

Pytanie jakie zadają sobie wszyscy komentatorzy i analitycy to proste - PO CO?

Po co Google chce mieć Digga? Odpowiedź jest jeszcze prostsza - bo chce. Chce lub po prostu może, bo i ta wersja cieszy się dużą popularnością. Moim zdaniem obydwie odpowiedzi są poprawne bo cała ta transakcja to po prostu jeden wielki kaprys Google. Będziemy mieć Digg’a - będziemy fajni i trendy, bo Digg jest fajny i trendy.

Bo gdyby zastanowić się głębiej to faktycznie, zysk z tego prawie żaden - jak słusznie zauważył Mashable, Digg to społeczność specyficzna i nie dająca sobą odgórnie zarządzać. Być może Google nie chciałoby wprowadzać tam większych zmian, ale sama świadomość, że jest on podmiotem większego koncernu pewnie zmiejszyłaby jego wiarygodność. Warto pamiętać, że Digg - w odróżnieniu od naszego Wykopu - tworzony był nie od razu jako wielki agregator treści wszelkiego rodzaju, ale skupisko informacji naukowo-technicznych. Można więc podejżewać, że grupa osób związanych z Diggiem najdłużej to osoby prezentujące “wyższy poziom”. Ciężko więc wyobrazić sobie, aby społeczność Digga stała się dochodowym źródłem kliknięć w reklamy. Owszem, już teraz możemy natknąć się tam na kilka bannerów, jest to jednak moim zdaniem reklama zupełnie nieinwazyjna i niemal niedostrzegalna (nie mała, ale nie zwracająca na siebie uwagi). Co innego kiedy użytkownicy zaczną natykać się na sprytnie ukryte w treści lub tytułach reklamy AdWords.

Co więc kieruje Googlem, że chce wyłożyć 200 milionów dolarów? Być może - i to według mnie najbardziej prawdopodobna wersja - technologia. Nie tak dawno przecież Google rozpoczął w swojej wyszukiwarce testy nowych funkcji zaczerpniętych wprost z serwisów Digg-o-podobnych, które mają wprowadzić nową jakość do ich szukajki. Być może właśnie dlatego decydują się zapłacić 200 milionów nie za sam serwis ale za technogię i rozwiązania zastosowane w serwisie Digg, by przenieść je do wyszukiwarki. Pojawiają się także głosy, że Digg zostanie złączony z Google News, w co mi osobiście nie chce się wierzyć.

Tak czy inaczej - nie dzieje się dobrze. Google może pozwolić sobie na coraz więcej i - co gorsza - na coraz więcej faktycznie sobie pozwala.

Tags: , ,