Zgubione-znalezione.org - biuro rzeczy znalezionych
Dziś będzie troszeczkę nietypowo, bo nie będę za bardzo skupiać się na samym prezentowanym serwisie i jego funkcjonalnościach, ale na zdrowym i rozsądnym podejściu twórców, którzy wiedzą gdzie tkwi klucz do sukcesu tego typu przedsięwzięć.
Zgubione-znalezione.org pojawiło się w sieci 1,5 miesiąca temu. Jest to projekt autorstwa Przemysława Wójcika, który służy do odnajdywania zagubionych i zgłaszania odnalezionych przedmiotów najróżniejszej maści. Po bezpłatnej rejestracji otrzymujemy możliwość dodawania własnych ogłoszeń. Pomysł nie jest wcale nowy, bo już wcześniej w sieci pojawiło się m.in. biuro-rzeczy-znalezionych.net, które ma przewagę pod względem ilości ogłoszeń (to akurat zrozumiałe ze względu na “wiek” serwisów).
To co jednak spodobało mi się w tym projekcie to kwestia promocji. Tutaj ogromny plus dla twórców. Pisałem o tym chyba przy okazji startu LoveAgo.pl, że aby tego typu inicjatywy (w których kluczowym czynnikiem jest mobilizacja rzeszy osób) mogły odnieść sukces, niezbędna jest odpowiednia, szeroko zakrojona akcja promocyjna, która przełoży się na liczbę użytkowników.
Cała akcja marketingowa odbywa się pod hasłem “Cała Polska szuka z Tobą!”. W internecie o inicjatywie można było przeczytać już m.in. na Dzienniku Internautów, Studentix, KomputerŚWIAT i NGO.p. Niedawno rozpoczęto także działania outdoorowe, które w pierwszej kolejności obejmą Kraków, skąd pochodzą twórcy. Na ulicach, uczelniach i miejscach publicznych zwisło 200 plakatów informujących o akcji (miałem okazję zauważyć kilka). Od jutra rozpocznie się także dystrybucja kilku tysięcy ulotek.
Jutro w grudniowym numerze pisma studenckiego Manko.pl ukaże się artykuł o naszym projekcie - mówi Przemysław Wójcik. Chcemy zdobyć sponsora/mecenat, który pomógł by nam w dotarciu do szerszego grona ludzi zwłaszcza poprzez tzw. handy media, czyli krótko mówiąc reklamowe rączki do trzymania w komunikacji miejskiej. Następnie planujemy billboardy lub reklamę na autobusach/tramwajach. W międzyczasie rozpoczęliśmy współpracę z portalem dlastudenta.pl, który obejmie patronat medialny.
Osobiście trzymam kciuki za całą inicjatywę, która (tylko nikomu nie mówcie ;) ) ma być częścią jakiejś większej, bliżej nieznanej akcji. Zapewne większość z nas sceptycznie podchodzi do wszelkich inicjatyw społecznych, których sukces uzależniony jest w dużym stopniu od dobrej woli innych ludzi. Ja mam niestety podobnie i nie chcę oceniać, czy sam pomysł ma szansę na sukces - chciałem jedynie pokazać, że twórcy dostrzegli którędy wiedzie droga do niego i starają się nią konsekwentnie podążać.
Oceń ten Start-up!


December 4th, 2008 at 1:01 pm
Promocja promocją, ale wykonanie i funkcjonalność niby prosta, ja tam widze pomieszanie z poplątaniem. i to, że rejestrować się trzeba. rejestracja powinna być później, i polegać na podaniu kontaktu do siebie i koniec.
już nie wspominając o tekstach na stronie. jak przeczytałam tekst zachęcający do oddawania znalezionych rzeczy to zwątpiłam i prędzej bym to wyrzuciła niż info dała na tej stronie, bleeeee