TegoSzukalem.pl - Wy też?
Mam ostatnio przyjemność przeglądać naprawdę fajne projekty, za którymi raz po raz stoją już wcześniej sprawdzeni ludzie. Nie inaczej jest w przypadku TegoSzukałem.pl, który dołączył do portfolio twórców Nauka.pl, Eduszop.pl i Megaslownik.pl, czyli wszedł pod skrzydła Grupy Gadu-Gadu.
Nazwa TegoSzukalem.pl (nie tylko mi) w żaden sposób nie kojarzy się z zawartością serwisu, ale to akurat nie jest jakiś wielki problem bo domena jest łatwa do zapamiętania. Projekt opiera się na dość prostym pomyśle, który daje nam konkretne, realne korzyści. Chodzi o kursy językowe, a właściwie o kursy “last minute”, bo w całej zabawie chodzi o dopisywanie się na ostatnie wolne miejsca w grupach, za co przysługuje nam spory rabat (najwyższe w tej chwili sięgają aż 47%).
„To klasyczny model last minute” – informuje Lidia Waszczuk-Gabrysiak, Product Owner serwisu. „Zazwyczaj szkoły uruchamiają kursy językowe już po zebraniu ok. 70% uczestników. Sprzedaż ostatnich miejsc jest jednak najtrudniejsza – reklama przestaje się opłacać, a kurs właśnie się zaczyna. W tym momencie wkraczamy my”.
Szkoły językowe dzięki zamieszczaniu swojej oferty szybko mogą uzupełnić miejsca, co nawet przy niższych cenach jest bardziej opłacalne niż kilka pustych miejsc, z których nie ma ani grosza. O korzyściach, jakie serwis daje użytkownikom nie trzeba chyba pisać. Nie dość, że cały proces od wyszukania oferty (rozbudowana wyszukiwarka z kilkoma przydatnymi opcjami) do rozpoczęcia kursu jest darmowy (wprawdzie trzeba wysłać jednego smsa, ale jego koszt jest odliczany od końcowej ceny kursu) to dodatkowo otrzymujemy atrakcyjną, rabatową ofertę, a także - w przypadku rezygnacji po konsultacjach ze szkołą - możemy bez konsekwencji anulować rezerwację i jeszcze dwukrotnie skorzystać z kodu otrzymanego smsem.

Na czym TegoSzukalem może więc zarabiać? Szczegóły na pewno nigdy nie zostaną ujawnione ale w przypadku, gdy mamy do czynienia z płatną usługą (kurs językowy), która daje korzyści obydwu stronom nie trudno dogadać się co do podziału zysków. Nasuwa się jednak pytanie o sezonowość tego rozwiązania… nabory zwykle organizowane są dwa-trzy razy do roku i o ile teraz (większość kursów startuje po 20-tym listopada) można liczyć na spore zainteresowanie internautów i szkół, o tyle do czasu rozpoczęcia kolejnych kursów serwis może zaliczać sezonowe przestoje.
Czy twórcy są na to przygotowani? Wydaje się, że tak. Dysponują przecież kilkoma serwisami bezpośrednio związanymi z edukacją, więc zajęcie użytkowników czymś innym przez 2-3 miesiące nie powinno być trudne. Sami twierdzą z resztą, że:
Kursy językowe to dopiero początek rozwoju serwisu. „Na tej samej zasadzie będziemy udostępniali ostatnie miejsca na szkoleniach wszelkiego rodzaju” – deklarują twórcy projektu. Propozycji jest niemało: przygotowania do egzaminów, kursy tańca, prawa jazdy, czy takie jak… ostatnie miejsca w przedszkolach.
Jeżeli tylko po pierwszej fali zapisów projekt nie zostanie uśpiony brakiem zainteresowania (co raczej nie wchodzi w grę) to co kilka miesięcy może być skarbnicą najciekawszych ofert językowych w sieci.
Oceń ten Start-up!


November 21st, 2008 at 12:20 am
Z tego wszystkiego zapomniałem oczywiście pochwalić designu strony. Jest na bardzo wysokim poziomie, wszystko dobrze dopracowane, sporo detali i aż miło się go przegląda… brawo raz jeszcze! :)
November 21st, 2008 at 12:44 am
Startup ze strony wizualnej oceniam na 8/10. Przede wszystkim strona jest przejrzysta, do tego świetna wyszukiwarka. Grupa GG ^^.
November 22nd, 2008 at 1:23 am
Wszedłem z przekonaniem, że strona taka sobie, a tu pozytywne zaskoczenie. Strona ma bardzo jasny i fajny przekaz. Choć rzeczywiście nijak się ma do domeny. Oferuje korzystającym znaczące korzyści i “jest tym za kogo się podaje” czyli jest ukierunkowane na dawanie jednej konkretnej funkcjonalności. Jak dla mnie 8.5/10 za treść 7/10 za wygląd.
December 5th, 2008 at 12:31 am
@Mimic - również czego innego oczekiwałem po domenie. Sam serwis prezentuje się bardzo dobrze i widać model biznesowy :). życzę powodzenia !!!
January 23rd, 2009 at 5:02 pm
Panie Dominiku, a MEGAsłownik jakoś Panu zupełnie uciekł. Trochę żałuję, bo to naprawdę ciekawy startup (na rynku od 21.07.2008), który w dodatku wszedł na mocno konkurencyjny rynek, a po dokładnie 6 miesiącach czuje się na nim całkiem dobrze.
BTW, mam nadzieję, że wygra Pan BlogaRoku. Ja swój SMS wysłałem na 2 kandydatów; webowy.pl i wpninja.pl. Fajno, że choć jeden faworyt przeszedł dalej. Gratuluję!