| Subskrybuj kanał RSS

David Heinemeier Hansson - poradnik “zdrowego” startupowca

January 5th, 2009 z kategorii: spotkania i konferencje, startupy, video

Pozbycie się świątecznego rozleniwienia swoją drogą, ale nie myślałem że złapię dziś takie zacięcie do pisania. No ale - jak szaleć to na całego. Tym razem nie O startupach, ale DLA startupów. Lektura obowiązkowa! A właściwie nie lektura tylko film z pewnej bardzo pouczającej prezentacji.

Materiał trafił do mnie dzięki Marcinowi Jaśkiewiczowi (KrakSpot), który wyłapał go wśród wielu (btw równie ciekawych) prezentacji wygłoszonych na Startup School 2008, za co ogromne dzięki :-). Kto przemawia? Wielu być może nieznany (wstyd się przyznać, ale mi do tej pory również) David Heinemeier Hansson, twórca frameworka Ruby on Rails oraz pracownik 37Signals (autorzy m.in. aplikacji Basecamp).

W swojej 25 minutowej prezentacji David porusza temat “The secret to making money online”, który u wielu wzbudza podwyższone ciśnienie i ciarki na plecach. Tych, którzy spodziewają się porad typu “jak otrzymać finansowanie od VC” albo “jak stać się drugim Facebookiem” muszę rozczarować…

Przyznam, że dawno (no, może od czasu obejrzenia TEJ) nie widziałem lepszej prezentacji (tym bardziej o tematyce startupów), która byłaby przeprowadzona w tak fajny sposób i dodatkowo była niezwykle bogatą skarbnicą wiedzy. Wiedzy wszystkim dostępnej, bo David nie odkrywa tutaj Ameryki. Od pierwszego slajdu stara się nam uświadomić, że tak naprawdę biznes w sieci nie różni się niczym, od tego który znany jest ludzkości od tysięcy lat… Masz dobry produkt lub usługę i chcesz na nim zarabiać? Weź za to pieniądze… Proste? Nie do końca, bo pomimo iż David dosadnie mówi, że aby wpaść na ten jakże banalny pomysł: “You don’t have to be a fucking genius”, to przeraża świadomość tego, jak wielu speców od e-biznesów o tym zapomina.

Posłuchajcie z resztą sami o różnicy między marzeniami o byciu miliarderem, a byciem “tylko” milionerem, o tym jak dzięki 2000 użytkowników zarabiać rocznie milion dolarów, o zbędnej egzystencji wytworów typu VC i o tym, jak zostać najlepszą włoską knajpą w internecie ;-)


<div><a href='http://www.omnisio.com'>Share and annotate your videos</a> with Omnisio!</div> <p>


dodajdo.com

5 komentarze do “David Heinemeier Hansson - poradnik “zdrowego” startupowca”

  1. MyAvatars 0.2 nrm pisze:

    świetne wystąpienie, warto było obejrzeć ;) niby nic odkrywczego ale i w Polsce jest jakieś parcie na robienie drugiej NK i ogólne patrzenie przez pryzmat NK czy Fotki na startupy tak jakby zrobienie dochodowego biznesu to już było za mało ;)


  2. MyAvatars 0.2 palik pisze:

    z ciekawości obejrzałem i przyznam, że b fajna prezentacja, rozbawiła mnie ale też uświadomiła (przypomniała?) parę rzeczy :) dzięki !

    ps. b fajne to omnisio :)


  3. MyAvatars 0.2 Łukasz Schab pisze:

    Inspirujące wystąpienie :)


  4. MyAvatars 0.2 Wiktor pisze:

    David Hansson dał faktycznie świetna prezentację, ale równie inspitujące było wystapienie Garego Vaynerchuk’a na Web 2.0 Expo NY. Jesli nie widzielisie to polecam.
    http://www.youtube.com/watch?v=EhqZ0RU95d4


  5. MyAvatars 0.2 startupy » Poważne traktowanie reklamodawców w bezpośredniej sprzedaży reklamy | nowe strony w Internecie pisze:

    [...] Polska to taki dziwny kraj, w którym o pieniądzach mówi się dużo, natomiast rzucenie konkretnych kwot niezdrowo podgrzewa obrzuconych. Ileż to razy surfując po Internecie napotykałem w dziale reklamy informację typu: „wal na maila, dogadamy się”. Nie dotyczy to tylko startupów, bo gros takich zachęt spotykam na serwisach, które odrosły już od cycka, mają kontent lub userów i nie chcą korzystać z reklamy dostarczanej przez pośredników, którzy biorą 80%, a jakby niepoważnie traktują potencjalnych reklamodawców. Reklamodawca jest klientem, a więc: frontem do klienta, a nie boczkiem. „Dogadywanie się” i „negocjowanie” nie są dobrym wstępem do kontaktu z reklamodawcą. W pierwszej kolejności możliwość negocjacji przysługuje reklamodawcy (warto o tym wspomnieć w widocznym miejscu). Reklamobiorca może tylko bronić ceny do poziomu, poniżej której nie opłaca mu się sprzedawać. I żadnego dogadywania się: sprzedaż reklamy to zwykły handel. Zachęcanie do kontaktu tylko po to, żeby na wstępie zapytać reklamodawcę „A ile dasz?” to amatorszczyzna. Słusznie powiedział David Heinemeier Hansson: set a price. [...]


Zostaw komentarz