| Subskrybuj kanał RSS

Agora jest pierwsza bo… jest duża i jest duża?

January 18th, 2009 z kategorii: inne

[AKTUALIZACJA - Agora odpowiada]

Dostałem dziś dosyć ciekawego i trochę nietypowego maila. Nie było to ani zgłoszenie startupu do recenzji, ani informacja o nowej wiadomości na naszej-klasie, ani też newsletter eMarketera. Dotarły do mnie za to wieści, że spółka Agora, właściciel serwisu GazetaPraca.pl albo bardzo słabo orientuje się w rynku albo z premedytacją wprowadza opinię publiczną w błąd.

Dopiero co (w czwartek) sieć szumiała od fałszywej informacji prasowej, którą rzekomo miał rozsyłać ktoś z Medical Tribune Polska, w rzeczywistości kompromitując internetowe media “copy+paste”, a okazuje się, że podobne akcje wcale nie muszą być anonimowe.

Wiem, wiem.. skala zjawiska i “kaliber przekrętu” jest oczywiście nieporównywalny, ale jak można mówić o wiarygodności biura prasowego gigantycznej spółki medialnej, która w swoich materiałach prasowych dopuszcza się takich zagrań.

Chodzi o info prasowe, które w Centrum Prasowym serwisu GazetaPraca.pl znalazło się miesiąc temu. Przytoczę może kluczowy dla sprawy fragment:

GazetaPraca.pl wprowadza materiały wideo w treści ogłoszeń rekrutacyjnych i jest pierwszym serwisem rekrutacyjnym w Polsce oferującym taką możliwość. Nowa  propozycja serwisu jest odpowiedzią na potrzeby kandydatów, którzy chcą bardziej bezpośredniego kontaktu z firmami, do których mają aplikować.

I tutaj niestety szanowni Państwo z Gazety się pomylili - przyznam, że sam w życiu nie wychwyciłbym z całego tekstu ani wagi tych kilku słów ani też nie myślałbym o tym, czy faktycznie każde zdanie jest prawdziwe. Okazuje się, że nie jest, bo od ponad czterech miesięcy (od 1 września 2008) w sieci istnieje rekrutacyjny serwis TV-Job.eu, który specjalizuje się właśnie w video-ogłoszeniach.

W informacji otrzymanej od przedstawiciela TV-Job czytam m.in.:

Wysłaliśmy do Agory maila z żądaniem sprostowania, ale jak do tej pory nie otrzymaliśmy ŻADNEJ odpowiedzi, w przeciwieństwie do wielu portali, które poprosiliśmy o sprostowanie tej wiadomości i które usunęły drugą część zdania, lub są w trakcie poprawek.

Ten właśnie przykry fakt decyduje o tym, że w tej chwili przychylam się do stanowiska TV-Job, jako że nikt z Agory nie pofatygował się w stopniu minimalnym i nie odpisał na zapytanie, które - bądź co bądź - równie dobrze mogło być nie mailem a pismem skierowanym do sądu.

Pozostaje pytanie, czy użycie sformułowania “jest pierwszym serwisem rekrutacyjnym w Polsce oferującym taką możliwość” PR-owcy Gazety wykazali się nieznajomością rynku, czy chcieli celowo wprowadzić w błąd media? Tutaj też ciężko bronić giganta, bo okazuje się, że serwis TV-Job.eu był pracownikom Gazety bardzo dobrze znany - przez długi okres czasu TV-Job współpracował ze szczecińskim oddziałem Gazety Wyborczej. Co prawda z tego co przeczytałem była to współpraca z redakcją “drukowaną”, ale nie jest to chyba żaden argument w obronie Gazety.

Mamy więc kolejny przykład tego, że nie należy przesadnie ufać informacjom prasowym. Osobiście też zdarzało mi się działać w ten sposób, myśląc że duże i poważne marki raczej nie zaliczają wpadek w tak ważnych sprawach, teraz jednak widzę że na każdym kroku trzeba być czujnym.

Agoro, shame on you…

[AKTUALIZACJA - ODPOWIEDŹ AGORY]

W środę 14 stycznia br. otrzymaliśmy od TV-job.eu prośbę o sprostowanie informacji, której dotyczy powyższy post. Potraktowaliśmy sprawę bardzo poważnie i dlatego przed wysłaniem jakiejkolwiek odpowiedzi, chcieliśmy zebrać wszystkie niezbędne informacje dotyczące serwisu TV-job.eu i zarzutów jego właścicieli w stosunku do komunikatu wydanego w imieniu marki GazetaPraca.pl. Odpowiedź została wysłana dziś o godzinie … - czyli dokładnie po trzech dniach roboczych.

W odpowiedzi na korespondencję właścicieli serwisu TV-job.eu piszemy, że GazetaPraca.pl i TV-job.eu są stronami internetowymi należącymi do zupełnie innych kategorii. Dlatego nasza informacja prasowa o tym, że GazetaPraca.pl jest pierwszym serwisem rekrutacyjnym oferującym możliwość dodawania materiałów video do ogłoszeń o pracę jest jak najbardziej prawdziwa. Kluczowe są tu słowa: serwis rekrutacyjny. TV-job.eu pozycjonuje się bowiem na rynku jako wideoportal ofert pracy, względnie portal(…). Takie sklasyfikowanie działalności TV-job.eu wyklucza przynależność do tej samej kategorii przedsięwzięć internetowych, do której należy GazetaPraca.pl.

No wiedziałem, wiedziałem że przyczepią się określenia “serwis rekrutacyjny” :). Nie wiem czy dla przeciętnego Kowalskiego różnica pomiędzy “serwisem rekrutacyjnym” a “portalem ofert pracy” jest widoczna, ale pewnie chodzi tutaj jedynie o możliwość wgrywania własnych CV przez osoby poszukujące pracy. Czy taka różnica jednak jest wystarczająca by mówić o serwisach należących do “zupełnie innej kategorii”? Może i Agora ma trochę racji, ale jakieś to wszystko naciągane takie..

Naszym zdaniem zarzuty TV-job.eu wobec GazetaPraca.pl są nieuzasadnione. Właściciele wideoportalu upraszczają rzeczywistość „wrzucając do jednego worka” serwis GazetaPraca.pl i swój wideoportal. Moim zdaniem dopuszczając się takiego uproszczenia rzeczywistości, każda strona w sieci, na której kiedykolwiek zamieszczony został materiał video promujący jakiegokolwiek pracodawcę staje się serwisem rekrutacyjnym i może ubiegać się o pierwszeństwo w sprawie załączania materiałów video do ofert pracy.

To już trochę niedorzeczny argument… ale i tak nie bardziej niż poniższy, z którego ciężko wywnioskować co tak naprawdę miał na myśli przedstawiciel Agory…

Wyobraźmy sobie, że blogger, który zamieścił filmik z biura Google w Zurychu przed powstaniem wideoportalu TV-job.eu zaczyna się ubiegać o prawo do uznania jego bloga pierwszym portalem w polskiej sieci, który opublikował rekrutacyjny materiał video. Jest to sytuacja o tyle kuriozalna co realna przy odpowiednim uproszczeniu rzeczywistości.

No i wreszcie:

Podsumowując – zgadzamy się z tym, że TV-job.eu jest „Pierwszym w Polsce wideoportalem ofert pracy”. Ale to nie wyklucza wcale faktu, że GazetaPraca.pl jest pierwszym serwisem rekrutacyjnym w Polsce, który „umożliwił dodawanie treści wideo do ogłoszeń rekrutacyjnych”.

Nie wiem, naprawdę nie wiem co o tym sądzić, bo z jednej strony dziurawe prawo i interpretacja pewnych sformułowań może być korzystna dla Agory, z drugiej jednak jest to tak naciągana linia obrony, że myśląc w tych kategoriach każdy może napisać, że jest w czymś pierwszy, bo zawsze znajdzie się coś do czego można się w ewentualnym pozwie przyczepić… Stosowanie tego typu “zapisów drobnym druczkiem”, jakim jest przemycenie jednego słowa zmieniającego kontekst informacji nie jest chyba zbyt etyczną praktyką?

[AKTUALIZACJA #2]

Zainteresowanym tematem polecam też przeczytać wpis Piotra Fiećko na blogu Interaktywnie. Jak słusznie zauważył autor, nikt z nas nie wpadł na to, że oprócz TV-Jobs jest jeszcze… Goldenline, od dawna oferujący taką usługę. Ciekawe co na to Agora?



Tematy związane z: , , , , , ,

dodajdo.com

7 komentarze do “Agora jest pierwsza bo… jest duża i jest duża?”

  1. MyAvatars 0.2 Dominik pisze:

    Sprostowanie poszło też dziś na Interaktywnie:
    http://interaktywnie.com/newsy/2375-sprostowanie-wideo-w-ofertach-pracy-na-gazetapracapl.html

    “Wcześniej powstały, co najmniej dwa serwisy oferujące podobną możliwość:

    - koniec listopada 2008 - serwis cv-wideo.pl - na którym czytamy, m. in.: “to pierwszy w Polsce portal z Video życiorysami”.

    - początek września 2008 - serwis tv-job.eu - na którego wniosek zamieszczamy niniejsze sprostowanie.

    W roku 2005 istniał również serwis wideo-cv.pl, który w chwili obecnej nie funkcjonuje. Serwis w ówczesnym kształcie (rok 2005) obejrzeć można na stronie Web Archive.”


  2. MyAvatars 0.2 BTM pisze:

    W sumie nie ma się co dziwić - miło z ich strony, że jednak sprostowali.

    Znajomy prowadzi serwis o Eurowizji (eurowizja.com.pl) - nasz reprezentant, zwrócił się do nich, by byli pierwszymi, którzy ogłoszą jego start. Eurowizja napisała i wysłała info do portali - wszystkie napisały i podały źródło. Wszystkie, poza Interią, która pozwoliła sobie źródło przemilczeć.


  3. MyAvatars 0.2 Przeciętny Kowalski pisze:

    Ciekawa sprawa. Byłbym całym sercem za małym, biednym portalikiem gdyby nie to, że faktycznie nie ma żadnego porównania między tv-job.eu a serwisem agory. w tv-job.eu nie ma żadnego ogłoszenia rekrutacyjnego! o co tam chodzi ? - trudno powiedzieć.

    Coś mi się wydaje dominiku, że złapałeś się na starą jak świat sztuczkę - mały chce dokopać gigantowi po to żeby zdobyć trochę rozgłosu.

    A czy (ja - Kowalski) widzę różnicę między tv-job.eu a portalem agory? No raczej tak skoro wpisując w gogle Praca wyskakuje mi serwis agory a tv-job.eu nie…

    Może trzymam za gigantem dlatego, że sam pracuję w korporacji i wiem jak łatwo jest nam dokopać. Ale to nie zmienia faktu, że trzeba się trzymać faktów.


  4. MyAvatars 0.2 Dominik pisze:

    @Przeciętny Kowalski,
    hmmm… może powiem w ten sposób - wczoraj długo się zastanawiałem, zanim opublikowałem tą informację i nie ukrywam, że na początku skarga TV-Jobs zapaliła u mnie czerwone światło, bo przecież w czwartek mieliśmy tą głośną prowokację, o której wspomniałem wyżej… Myślałem, że pewnie też jest to pewien rodzaj zagrywki ze strony mniejszego serwisu.. I pewnie nie opublikowałbym tego, gdyby nie to, że znam TV-Jobs z początków jego istnienia i - abstrahując od tego jak serwis się rozwija i czy wywołuje zainteresowanie - kojarzyłem go właśnie z innowacyjnymi wtedy w Polsce video ofertami pracy.

    Zgadzam się jednak co do tego, że Agora może powołać się na stwierdzenie “serwisy rekrutacyjne” i wtedy pewnie i ma rację.

    Dlatego zamieściłem stanowiska obydwu stron sporu oddając to pod prywatną ocenę czytelników, mi jednak pozostaje pewien niesmak :)


  5. MyAvatars 0.2 dave pisze:

    Agora zainwestowała mnóstwo pieniędzy i czasu w najnowszą wersję serwisu Praca (chyba już trzecią z kolei). Pracowało przy tym ponad 100 osób przez ponad rok (ukończenie w ubiegłe wakacje letnie). Są z tego bardzo dumni. Widać po wszystkim co przeszli chcą mieć palmę pierwszeństwa. Nie chcą być gorsi niż mały portalik, a już na pewno nie tacy sami;).

    Trochę się nie dziwię osobom, które wydają takie komunikaty. Problem polega na tym, że Agora ma bardzo słabą opinię w społecznych mediach, głównie w blogosferze. Dlaczego daje kolejne preteksty aby śmiać się z giganta? Przecież wiadomo, że bez względu na faktyczną rację, wszyscy ujmiemy się za małym serwisem?!

    Idąc w zaparte strzelają sobie w głowę. Brak reakcji lub przeprosiny to najlepsza strategia.


  6. MyAvatars 0.2 Dominik pisze:

    Polecam poniższy tekst Piotrka Fiećko:
    http://interaktywnie.com/blog/310-pan-tu-nie-stal.html

    że też wcześniej nikt nie wyniuchał, że w całej sprawie zapomnieliśmy o Goldenline :)


  7. MyAvatars 0.2 wwwojtek pisze:

    Goldenline to serwis społecznościowy pełniący funkcje rekrutacyjne, a nie rekrutacyjny :) Tak brzmiałaby interpretacja Agory.

    Mówiąc poważnie, albo uznałbym to za błąd i zrzucił na jakiegoś praktykującego w Agorze studenta, który po prostu nie umiał/nie sprawdził/nie znał się, albo na celowa zagrywkę Agory, która miała nadzieję że nikt nie zauważy, a możliwość nazwania siebie pierwszym to bardzo dobry wyróżnik konkurencyjny.

    Jakkolwiek by nie było, to dział PR-u Gazety pewnie zadzwonił do firmowych prawników i poprosił o wsparcie.


Zostaw komentarz