| Subskrybuj kanał RSS

Kilka słów OdSiebie o OdSiebie.com

November 3rd, 2009 | 3:54 pm | 2 komentarzy | z kategorii: hot news

Co prawda nie jestem prawnikiem i nie potrafię ze 100-procentową pewnością stwierdzić, czy zamknięty kilka dni temu serwis OdSiebie.com został zlikwidowany zgodnie z prawem, ale tego nie jest w stanie stwierdzić chyba nikt. Tak to już jest z serwisami działającymi na styku legalności i dobrego smaku, że - chcąc nie chcąc - budzą kontrowersje i szybko stają w ogniu krytyki pewnych środowisk. Mamy tutaj dwa ciekawe wątki: 1) prawdziwość informacji i tajemnicze zachowanie policji, 2) kwestia zamknięcia serwisu i problem legalności jego działania.

Samej sprawy szczegółowo wyjaśniać nie będę, bo pisałem o tym kilka godzin temu na interaktywnie.com. Z grubsza - OdSiebie.com to serwis do hostingu różnego typu plików, który szybko zrobił furorę wśród amatorów pecetowego kina i muzyki (11. miejsce w sierpniowym Megapanelu wśród społeczności). W sobotę rano policja miała podobno zrobić “wjazd na chatę” twórcy serwisu i znaleźć u niego 4 dyski i 200 płyt CD z pirackimi treściami.

czytaj więcej »

Tags: , , ,

YouTube połączy siły z Omnisio

July 31st, 2008 | 1:44 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Jak wiemy nie powiodła się próba przejęcia przez Google serwisu Digg.com, więc na pocieszenie udało się wykupić zaledwie półroczny serwis Omnisio, który najprawdopodobniej zostanie scalony z YouTube.

Omnisio stworzyli na początku tego roku trzej Australijczycy - Ryan Junee, Julian Frumar i Simon Ratner. Projekt dofinansowała firma Y Combinator, która znana jest z wczesnego finansowania startupów już w fazie pomysłu - serwisy, które odsprzedała ze sporym zyskiem to m.in. Reddit, TextPayMe oraz Anywhere.FM.

Dzięki Omnisio użytkownicy mogli w łatwy sposób, z poziomu przeglądarki edytować filmy video zamieszczone wcześniej w YouTube, Blip.tv lub Google Video. Możliwości, jakie dawało Omnisio nie ograniczały sie jednak jedynie do miksowania i sklejania nagrań, ale umożliwiały również dodawanie dynamicznych komentarzy i synchronizację z prezentacjami stworzonymi dzięki SlideShow.

Kwota za jaką Google przejęło Omnisio nie jest znana, szacuje się ją jednak na około 15 milionów dolarów. Pewne natomiast jest to, że nowy zakup będzie wzmocnieniem, należącego do Google YouTube’a. W oficjalnym komunikacie strony potwierdzają, że trójka zdolnych Australijczyków wejdzie w skład zespołu pracującego nad YouTube.

Niedawno, w jednym z poprzednich wpisów skrytykowałem Google za kaprys wykupu Digg’a, jako zbędnego gadżetu. W tym przypadku z całą pewnością chłopakom z Kalifornii należą się gratulacje, bo niewielki startup jakim był Omnisio bez znaczącego wsparcia technologiczno-finansowego mógłby zaprzepaścić swoją szansę. Dzięki temu możemy spodziewać się w najbliższym czasie nowych funkcjonalności w YouTube, co na pewno będzie o wiele bardziej wygodne niż bawienie się filmikami przez zewnętrzny serwis.

Tags: , , , , ,

Fajnego sobie Digg’a kupiłem?

July 24th, 2008 | 7:07 pm | 3 komentarzy | z kategorii: hot news

Takimi słowami można mniej więcej zobrazować ostatnie doniesienia na temat nowego kaprysu Google - zakupu serwisu Digg.com

- Co słychać Larry? Jak Ci minął tydzień?
- Nic nadzwyczajnego się nie działo… Kupiłem sobie wczoraj Digg’a.
- Wow, po co?
- Hmmm, sam nie wiem.. Akurat miałem trochę kasy i trafiła się fajna okazja. Wiesz, mają sporo użytkowników, są bardzo ŁebDwaZero, więc czemu nie? Wstawimy może jakieś AdWords i parę groszy wpadnie do kieszeni..

Tak, powoli zaczynamy na własnej skórze odczuwać to o czym mówiono od dawna - Google kiedyś będzie mieć monopol na Internet. Ba, Google będzie Internetem i to Google decydować będzie o jego kształcie i zawartości. Mroczna przyszłość i nierealna przepowiednia? Niekoniecznie.

Jesteśmy właśnie świadkami (jak pięknie określił to Stan Schroeder) najbardziej próżnej i aroganckiej transakcji jaka miała miejsce w ostatnim czasie w Internecie. Oto Google, które może mieć niemal każdy serwis i wyłożyć każde pieniądze na zakup nowej zabawki postanowiło kupić sobie sztandarowy przykład totalnie niezależnego i społecznościowego serwisu, jakim bez wątpienia jest Digg.

Pytanie jakie zadają sobie wszyscy komentatorzy i analitycy to proste - PO CO?

Po co Google chce mieć Digga? Odpowiedź jest jeszcze prostsza - bo chce. Chce lub po prostu może, bo i ta wersja cieszy się dużą popularnością. Moim zdaniem obydwie odpowiedzi są poprawne bo cała ta transakcja to po prostu jeden wielki kaprys Google. Będziemy mieć Digg’a - będziemy fajni i trendy, bo Digg jest fajny i trendy.

Bo gdyby zastanowić się głębiej to faktycznie, zysk z tego prawie żaden - jak słusznie zauważył Mashable, Digg to społeczność specyficzna i nie dająca sobą odgórnie zarządzać. Być może Google nie chciałoby wprowadzać tam większych zmian, ale sama świadomość, że jest on podmiotem większego koncernu pewnie zmiejszyłaby jego wiarygodność. Warto pamiętać, że Digg - w odróżnieniu od naszego Wykopu - tworzony był nie od razu jako wielki agregator treści wszelkiego rodzaju, ale skupisko informacji naukowo-technicznych. Można więc podejżewać, że grupa osób związanych z Diggiem najdłużej to osoby prezentujące “wyższy poziom”. Ciężko więc wyobrazić sobie, aby społeczność Digga stała się dochodowym źródłem kliknięć w reklamy. Owszem, już teraz możemy natknąć się tam na kilka bannerów, jest to jednak moim zdaniem reklama zupełnie nieinwazyjna i niemal niedostrzegalna (nie mała, ale nie zwracająca na siebie uwagi). Co innego kiedy użytkownicy zaczną natykać się na sprytnie ukryte w treści lub tytułach reklamy AdWords.

Co więc kieruje Googlem, że chce wyłożyć 200 milionów dolarów? Być może - i to według mnie najbardziej prawdopodobna wersja - technologia. Nie tak dawno przecież Google rozpoczął w swojej wyszukiwarce testy nowych funkcji zaczerpniętych wprost z serwisów Digg-o-podobnych, które mają wprowadzić nową jakość do ich szukajki. Być może właśnie dlatego decydują się zapłacić 200 milionów nie za sam serwis ale za technogię i rozwiązania zastosowane w serwisie Digg, by przenieść je do wyszukiwarki. Pojawiają się także głosy, że Digg zostanie złączony z Google News, w co mi osobiście nie chce się wierzyć.

Tak czy inaczej - nie dzieje się dobrze. Google może pozwolić sobie na coraz więcej i - co gorsza - na coraz więcej faktycznie sobie pozwala.

Tags: , ,

Viacom nie dostanie danych użytkowników!

July 15th, 2008 | 2:42 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Po raz kolejny okazało się, że presja społeczna i naciski społeczności internetowych mogą więcej niż niejedna ustawa i kodeks. Dziś zostało podpisane porozumienie pomiędzy YouTube a Viacom w głośnej od kilku tygodni sprawie.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu Viacom zarządał od serwisu YouTube udostępnienia danych użytkowników, którzy za pośrednictwem YouTube brali czynny udział w łamaniu praw autorskich względem produkcji Viacom. Właściciel serwisu z filmami wideo - Google, miał przedstawić drugiej stronie sporu dane takie jak adresy IP oraz statystyki dotyczące ilości wyświetleń każdego nielegalnie odtworzonego materiału.

Najważniejszym punktem nowych ustaleń jest to, że adres IP NIE JEST traktowany jako dane personalne użytkownika. Jest to z pewnością bezprecedensowe wydarzenie, którego wielu się na pewno nie spodziewało.

Zawarte dziś porozumienie mówi, że YouTube zamieni wszystkie adresy IP, ID użytkowników i gości na unikalne identyfikatory, na podstawie których niemal niemożliwa będzie identyfikacja poszczególnych osób.

Oznacza to tyle, że za naruszenie praw autorskich w tej chwili nie odpowiada nikt. Dane o osobach, które materiały te oglądały nie zostaną udostępnione, a YouTube cały czas korzysta z luki prawnej, która mówi, że serwis nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników tak długo, jak publikacja taka nie zostanie oficjalnie zgłoszona do usunięcia jako nielegalna.

Poniżej cały dokument:

Read this document on Scribd: google youtube viacom
Tags: , , , ,

MySpace i Google odkrywają karty

July 12th, 2008 | 8:01 pm | Brak komentarzy | z kategorii: funkcjonalności, hot news

Ci dwaj giganci rynku internetowego przedstawili właśnie screeny prezentujące wygląd nowej aplikacji dla iGoogle, opartej na otwartym protokole OAuth. Narzędzie udostępniające główne funkcjonalności MySpace ma być dostępne już w sierpniu.

Mowa o nowym widżecie dla spersonalizowanej strony startowej iGoogle, który pozwoli na kontakt ze znajomymi z MySpace bezpośrednio z googlowskiego home page. Nie jest on jeszcze dostępny dla użytkowników, zostały natomiast zaprezentowane screen shot’y jak będzie on wyglądać.

Nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzić że zabieg ten ma uderzyć w głównych rywali MySpace i Google’a czyli kolejno w Facebook’a i jego współwłaściciela - Microsoft. Dzięki ogromnej popularności iGoogle MySpace chce dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców a także zostawić w tyle swojego konkurenta, oferując bardzo wygodną i pomysłową formę korzystania z serwisu.

(kliknij by powiększyć)

zdjęcia: techcrunch


Tags: , , , ,

Top 10 z Apple App Store

July 11th, 2008 | 7:39 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Dziś swoją oficjalną premierę ma nowy iPhone 3G. Poprzedzeniem tego wydarzenia było wczorajsze otwarcie sklepu z aplikacjami na przenośne urządzenia spod znaku jabłka. AppleInsider pokusił się o zestawienie dziesięciu najlepszych i co najważniejsze - darmowych produktów z półek App Store.

iTunes Remote

Apple iTunes Remote

Oprogramowanie zamieniające iPod’a touch lub iPhone’a w zdalnie sterujący pilot, który posłuży do kontroli muzyki odtwarzanej z iTunes na komputerze lub odtwarzacza multimedialnego Apple TV.

aim

AIM

AIM czyli AOL Instant Messenger funkcjonalnie nie różni się w zasadzie niczym od swojej stacjonarnej wersji, która jest typowem komunikatorem internetowym. Pozwala na kontaktowanie się ze znajomymi niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy ale także na wysyłanie smsów czy tworzeniu avatara bezpośrednio ze zrobionego iPhone’m zdjęcia.

facebook

Facebook

Jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych w mobilnej wersji oferuje wymianę wiadomości między znajomymi, przeglądania zdjęć znajomych i wgrywania swoich zrobionych bezpośrednio iPhone’m itp. Facebook zapowiada wprowadzenie kilku nowych funkcjonalności w ciągu najbliższych tygodni.

google

Google Mobile App

Ta aplikacja przeznaczona na iPhone i iPod touch ma za zadanie maksymalnie uprościć przeszukiwanie Sieci. Ułatwia znalezienie stron internetowych dzięki inteligentemu mechanizmowi sugerowania haseł już po wpisaniu kilku pierwszych znaków szukanej frazy.

eBay Mobile

Dzięki temu narzędziu  użytkownicy eBay mogą w każdej chwili przeglądać oferty aukcji, licytować kończące się aukcje kiedy akurat nie mają dostępu do komputera stacjonarnego.

Weather Bug

Kopciuszek w gronie wybranych ale naprawdę bardzo przydatny dla osób mobilnych. Aplikacja serwuje prognozę pogody z ponad 45 000 lokalizacji z całego świata na ekranie iPhone’a lub iPod’a touch. Mapy pogodowe, zdjęcia satelitarne i alarmy ostrzegawcze zawsze pod ręką.
Twitterrific

Aplikacja pozwalająca na dostęp do serwisu Twitter z każdego miejsca.  Interfejs zaprojektowany maksymalnie wydajnie, przejżyście i jednocześnie efektownie. Minusem mogą być pojawiające się momentami w darmowej wersji reklamy.

The New York Times

Opis chyba zbędny - przeglądaj NY Times’a gdziekolwiek jesteś. Najnowsze artykuły, newsy i zdjęcia, możliwość dostosowania własnych kategorii newsów i opcja pozwalająca czytać artykuły w trybie offline.

MySpace Mobile

Zbawienie dla tych, którzy nie wyobrażają sobie życia bez godzin spędzanych na MySpace. Teraz możemy robić to niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy. Zachowane wszystkie “społecznościowe” funkcjonalności z wersji stacjonarnej.

AOL Radio

Uruchomione przez CBS radio oferuje ponad 200 stacji serwujących ponad 25 rodzajach muzyki. Użytkownicy zyskują także dostęp do ogromnej bazy popularnych programów informacyjnych i sportowych nadawanych drogą naziemną.






źródło: AppleInsider

Tags: , , ,

Wirtualny dzień w trzech wymiarach

July 10th, 2008 | 12:11 pm | 1 komentarz | z kategorii: hot news, net w liczbach

Miniony wtorek z pewnością zasłużył sobie na takie miano. W przeciągu kilkunastu godzin w Sieci zagrzmiało trzykrotnie, obwieszczając wszem i wobec nadejście ery Web 3D. Dowód?

Jako pierwsza pojawiła się informacja na temat narzędzia Vivaty, dzięki któremu w serwisach AIM oraz Facebook stworzymy własny wirtualny pokój. W pokoju takim możemy - podobnie jak w realu - zamieszczać na ścianach obrazki i zdjęcia (w tym przypadku bezpośrednio z Flickr i Facebook), pokazywać gościom ulubione filmiki (z YouTube) itp.

Niedługo potem twórcy Second Life - Linden Lab ogłosił zawiązanie bliższej współpracy z firmą IBM. W komunikacie można było przeczytać m.in. iż udało się stworzyć wirtualny most, dzięki któremu możliwa stała się teleportacja avatara z Second Life do innego świata 3D istniejącego na serwerach aIBieMowskiej platformy OpenSimulator, hostującej wirtualne światy.

Trzecia i chyba najgorętsza wiadomość do Polski dotarła już w środę (chociaż Grzegorz na AntyWeb pisał o tym zaledwie kwadrans po wtorku). Chodziło oczywiście o stworzenie przez Google własnego świata, zaznaczając, że Lively nie jest konkurencją dla Second Life, bo - w przeciwieństwie do idei Drugiego Życia - chce stać się uzupełnieniem “pierwszego”, realnego.. Sztuka ta chyba nie do końca może się udać z racji na zbyt ograniczone jak na ten moment możliwości Lively, gdzie nie dość że brak jest instytucji pieniądza to jeszcze elementy wystroju świata i samych postaci zamykają się w gronie tych stworzonych przez Google - brak możliwości rozwijania świata przez zewnętrznych programistów i designerów.

Tymczasem Virtual Worlds Management (firma medialna zajmująca się szerokopojętym handlem w wirtualnych światach) opublikowała zestawienie największych inwestycji na rynku Web3D jakie miały miejsce w drugim kwartale tego roku. Najwięcej dostało sie firmie Realtime Worlds, która od Maverick Capital otrzymała pokaźną sumkę 50 mln $.

Pozostałe najważniejsze transakcje wg. TechCrunch:

KTO                            ILE                     OD KOGO

Grockit                  $8 million              Integral Capital and Benchmark

Nurien Software    $15 million             Northern Light, Globespan, NEA

PrimeSense           $20.4 million          Led by Canaan Partners

Realtime Worlds    $50 million             Maverick Capital, NEA

Stanford Parallel    $6 million               Sun Microsystems, AMD, Nvidia, IBM

Turbine                  $40 million             Time Warner and GGV Capital

Tags: , , , ,

Webowy w nowej odsłonie

July 8th, 2008 | 1:28 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Webowy.pl

Niezmiernie miło mi poinformować, że po prawie miesiącu od reaktywacji Webowego udało się nareszcie odświeżyć go także wizualnie. Mam nadzieję, że obecna forma przypadnie większości z Was do gustu i skłoni do jeszcze częstszego odwiedzania Webowego.

Wszelkie pytania, sugestie i uwagi proszę kierować na dominik@webowy.pl

Tags: ,

Niespodzianka! Mamy swój spejs…

June 14th, 2008 | 11:49 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Doprawdy ciężko zrozumieć reakcję polskich mediów na informację o uruchomieniu ‘biało-czerwonej’ wersji najpopularniejszej społecznościówki świata. Pomijając fakt, że już ponad pół roku temu MySpace rozpoczął poszukiwania ludzi do pracy w Krakowie…

Wczorajszy breaking news zdążył już zagościć na łamach wszystkich poczytniejszych serwisów informacyjnych i blogów (nie tylko branżowych). Co ciekawe, ze wszystkich tekstów na które trafiłem jedynie Marcin Jagodziński zaprezentował zdrowe podejście do całej sprawy skupiając się na samym wejściu do Polski brytyjskiego giganta a nie umniejszaniu naszej wartości i zastanawiając się dlaczego MySpace zainteresował się takim kopciuszkiem jak Polska.

Wszyscy twierdzą, że polska wersja jest ogromną niespodzianką i zaskoczeniem, jednak przecież już w październiku ubiegłego roku na pracuj.pl pojawiły się oferty pracy w tworzonym w Krakowie oddziale.

Faktem jest, że Polska to pierwszy kraj w Europie Środkowo-Wschodniej, który dostąpi tego niewątpliwego zaszczytu, jednak zaskoczonym można było być 8 miesięcy temu a nie teraz gdy wszystko jest od dawna jasne i przesądzone…

Jedyną rzeczą, co do której panuje pełna zgodność jest przekonanie, że MySpace nie powtórzy błędów swoich poprzedników, którzy delikatnie mówiąc niedoceniali polskich internautów serwując im kicz i tandetę. Będąc już teraz miejscem spotkań wielu użytkowników znad Wisły oraz posiadając wielką siłę, którą jest jej muzyczno-promocyjna misja, MySpace może już wkrótce stać się nieco bardziej ambitną alternatywą dla N-K. Czy są to tylko pobożne życzenia przekonamy się już wkrótce. Wszak po zmianie właściciela Nasza-Klasa zapowiedziała walkę z polskim Facebookiem obiecując, że nie odda palmy pierwszeństwa wśród polskojęzycznych społecznościówek. Teraz rywalizacja nabierze jeszcze większych rumieńców i nikt nie powiedział, że w tej sytuacji zwycięzca może być tylko jeden…

Tags: , , ,

Zamieszanie Ya(k) hoo!

June 13th, 2008 | 11:54 pm | Brak komentarzy | z kategorii: hot news

Już prawie zdążyłem zapomnieć o fuzji Micro-hoo!, o wewnętrznych porachunkach udziałowcy vs. zarząd Yahoo, o próbie przejęcia władzy nad światem (internetu) przez pana Icahna i innych ciekawych przygodach ale nie - Yahoo! nie pozwala nam się nudzić. W tym tygodniu ma dla nas kolejne hiciory…

Serial pod tytułem “Microsoft kupuje Yahoo!” z szumnie zapowiadanej megaprodukcji stał się nudnym, momentami nawet śmiesznym serialem. W pierwszych odcinkach mamy do czynienia z bardzo mocnym wejściem - oto Microsoft przedstawia ofertę zakupu Yahoo! po cenie znacznie przekraczającej faktyczną wartość akcji w tamtym czasie. Sprytny Jerry Yang postanawia zagrać na czas i wydusić jeszcze więcej odrzucając kolejne oferty. Po drodze pojawiają się spekulacje na temat połączenia sił z innymi serwisami, co chyba w zamierzeniu Yanga miało podnieść wartość transakcji i zmusić Microsoft do podrasowania oferty. Panowie z Redmond także pokazują sprytną twarz kilkakrotnie dając sygnały, że mają dosyć takich negocjacji i w pewnym momencie zrywają rozmowy, czego chyba w Yahoo nie przewidziano bo następnie to oni zaczęli niemal prosić się o wykupienie. W międzyczasie wśród akcjonariuszy spółki z Sunnyvale dochodzi do rozłamu a miliarder Carl Icahn staje na czele obozu planującego przejęcie rządów w Yahoo…

Wczoraj stało się jasne, że Yahoo nie będzie własnością Microsoftu po tym jak poinformowano o definitywnym zerwaniu rozmów. Następnie dość nieoczekiwanie (a może oczekiwanie) podpisano partnerską umowę z… największym rywalem - Google. Zgodnie z nią wszędobylskie reklamy Google AdWords będą pojawiać się w serwisach Yahoo.

Naprawdę, bardzo ciężko doszukać się jakiejkolwiek logiki w działaniach prezesów Y!, jeśli - jak słusznie zauważył Adam Ostrow - odrzucają ofertę wartą 12 miliardów dolarów na rzecz 800 milionów… Dodatkowo nawiązują bliską współpracę z najgroźniejszym konkurentem, którego jeszcze kilka tygodni temu chcieli wspólnie z Microsoftem dotkliwie pogryźć. Gdyby hiciorów było mało, zdecydowano się na jeszcze jeden krok, który idealnie podsumowuje ostatnie działania Yanga i spółki - zmieniono czcionkę i kolor loga Yahoo!

Niech swoje powiedzą także dane z parkietów giełdowych - po decyzji o zerwaniu rozmów wartość akcji Microsoftu wzrosły o ponad 4%, a Yahoo! zanotował 10% spadek…

Tags: , , ,