WWW, czyli Webowy wśród “ważnych”
Od pamiętnego konkursu Blog Roku 2008, w którym mój blog znalazł się w gronie 3 finalistów kategorii “Profesjonalne” minie niedługo rok. Po zawieszeniu blogowania końcem marca i poświęceniu się wyłącznie pracy dla Interaktywnie.com wydawało mi się, że stary dobry Webowy już niczym mnie nie zaskoczy. A tu proszę…
PC World w swoim listopadowym wydaniu (papierowym) opublikował artykuł Gniewomira Świechowskiego na temat blogowania (”Gdzie i jak blogować, by zdobyć czytelników”), przy którym bez wiedzy tegoż autora umieścił ciekawą ramkę - “10 wybranych ważnych blogów polskiej blogosfery”. Nie ukrywam, że ku mojemu zdziwieniu na liście tej znalazł się… Webowy.pl :) Zdziwienie nie jest oczywiście podyktowane skromnością, bo miejsce w panteonie gwiazd polskiej blogosfery Webowemu jak najbardziej się należy (:p), ale faktem, że ostatni wpis pojawił się tu ponad pół roku temu (zwrócił na to uwagę m.in. Olgierd Rudak).
Tags: blog roku, blogerzy, blogi, blogosfera, pc world, webowy
Niestety nie zwycięzcy, chociaż to w całej tej zabawie akurat najmniej chyba istotne. A dlaczego, co i jak piszę poniżej. Aha, gdyby coś było niezrozumiałe albo mój tok myślenia był zbytnio zagmatwany to uprzedzam, że pisząc ten tekst sam tak do końca nie wiem, jakie mam zdanie na temat tego jakby nie patrzeć dość kontrowersyjnego konkursu. A więc bon appetit, jak to mówią starzy Indianie z Kołobrzegu i zapraszam do lektury.
Ostatnio coraz częściej w moim blipowym kokpicie pojawiają się powiadomienia o dodaniu przez znajomych rozmaitych profili serwisów i blogów. Ja jednak nie czuję jakiejś specjalnej potrzeby subskrybowania tego, co i tak dostaję przez RSS. No, chyba że ktoś wysili się odrobinę bardziej…
W czwartek dowiedziałem się, że największa polska sieć blogowa -
Sporą dyskusję wywołał mój
Temat reklamy na blogach i ogólnie pozyskiwania jakichkolwiek środków z tytułu prowadzenia bloga omijał mnie do tej pory szerokim łukiem, aż w końcu dopadł i mnie. Ale - stety lub niestety - żadna reklama póki co na Webowym się nie pojawi, za to zyskałem po dzisiejszym dniu kilka cennych przemyśleń.
No to się porobiło :-). Odszedł dziś od nas Marcin Jagodziński - “odszedł” oczywiście w sensie “zawiesił netto”. Szkoda, bo mimo iż na początku wcięcia i wypunktowania zniechęcały mnie do czytania jego bloga, to po jakimś czasie
Się rozbrykałem. Przeczytałem u Pawła wpis zatytułowany
Coraz częściej i coraz głośniej przez blogosferę przewija się temat reklamy na blogach. Blogerzy, reklamodawcy i czytelnicy dywagują nad sensem takiej formy promocji oraz wiarygodności autorów, którzy w opinii przeciwników blogvertisingu tracą swój obiektywizm. My jednak nie osądzajmy etyki blogerów, sprzedających powierzchnie reklamowe swoich serwisów, ale przyjrzyjmy się narzędziom pomagającym im “się sprzedać”.

